POLSKIE FILMY KRÓTKOMETRAŻOWE NA MIĘDZYNARODOWYCH FESTIWALACH – PODSUMOWANIE 2025 ROKU
W minionym roku zarówno uznani reżyserzy i reżyserki, jak i debiutanci oraz debiutantki przyciągali uwagę różnorodnością form, śmiałością narracyjną oraz tematami dotykającymi współczesnych lęków, relacji i doświadczeń granicznych. W sumie polskie krótkie fabuły zaprezentowano w 2025 roku na ponad 237 festiwalowych pokazach, z czego aż 72 zakończyły się nagrodami i wyróżnieniami*.
Jednym z najczęściej prezentowanych tytułów byli „Ludzie i rzeczy” Damiana Kosowskiego, pokazywani piętnastokrotnie na festiwalach. Film opowiada o Olenie, która wraz z córką i nowym partnerem konfrontuje się z tragiczną prawdą o losie męża zaginionego podczas wojny. Intymna historia żałoby i wyboru między przeszłością a teraźniejszością, rozgrywająca się na tle brutalnej rzeczywistości wojennej, poruszyła również międzynarodowe jury – film kilkukrotnie był nagradzany.
Czternaście festiwalowych prezentacji odnotowały „Stymulanty & empatogeny” w reżyserii Mateusza Pacewicza – gęsty psychologicznie dramat o nieodwzajemnionej miłości, klasowych napięciach i toksycznych zależnościach. Pod pozorem narkotykowej transakcji młody bohater zaprasza do rodzinnej willi obiekt swojego uczucia, nie zdając sobie sprawy, że sam stał się elementem podejrzliwej gry prowadzonej przez dilerów. Film zręcznie łączy wątek romantyczny z thrillerową niepewnością. Aż 12 razy na międzynarodowych festiwalach – otrzymując przy tym wiele nagród – pojawiła się Nada Khalifa z „Qaherem”.
Z równie świetnym wynikiem zakończyła ubiegły rok także Justyna Nowak. Jej film “Nic mnie w tobie nie przeraża” – określany jako pierwszy posthipsterski melodramat – pojawił się aż 9 razy na międzynarodowych festiwalach i zgarnął kilka znaczących nagród. Martę Nowak z kolei – reżyserkę “Burnout” – z Justyną łączy nie tylko nazwisko, lecz także liczba zagranicznych pokazów – autorka również dziewięciokrotnie przedstawiła swój film międzynarodowej publiczności.
Szczególnym powodem do dumy w 2025 roku był Studencki Oscar dla filmu „Taty nie ma” Jana Saczka. Krótkometrażowa fabuła zrealizowana w Szkole Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach zdobyła Student Academy Award w kategorii Narrative, jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla młodych filmowców na świecie, przyznawane przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej. To sukces o wyjątkowym znaczeniu, potwierdzający międzynarodowy potencjał nowego pokolenia polskich twórców.
Polskie krótkie fabuły w 2025 roku udowodniły, że konsekwentnie utrzymują najwyższy poziom artystyczny, oferując kino odważne, poruszające i formalnie dopracowane – kino, które potrafi zarówno wzruszać, jak i niepokoić, bawić i zmuszać do refleksji, skutecznie budując swoją pozycję na światowych ekranach. Prześledźcie z nami to, jak wyglądał festiwalowy rok w świecie krótkometrażowych fabuł – zapraszamy do lektury!
STYCZEŃ I LUTY
Pierwsze dwa miesiące roku były dla polskich krótkometrażowych filmów fabularnych okresem względnego wyciszenia i przygotowania do intensywniejszego festiwalowego sezonu. Mniejsza liczba pokazów nie oznaczała jednak braku znaczących akcentów.
Rok 2025 zainaugurował film “Love_proxy” w reżyserii Marcina Niemkiewicza, zaprezentowany na Miami International Science Fiction Film Festival. Film produkcji Gdyńskiej Szkoły Filmowej zaliczył zaliczył zresztą sporo pokazów, nierzadko przy tym ujmując zagraniczne jury. Uroczym akcentem jest choćby fakt, że “Love_proxy” zdobył główną nagrodę na Festiwalu Krótkich Filmów o Miłości Blaue Blume organizowanym przez Romance TV – prestiżowym wydarzeniu poświęconym najbardziej romantycznym krótkim metrażom. Film opowiada opowiada historię programisty Gniewka, który otrzymuje w pracy humanoidalnego sobowtóra – technicznie „ulepszoną” wersję siebie. Zamiast wykorzystać wynalazek zawodowo, bohater próbuje posłużyć się nim, by zdobyć uczucie ukochanej Leny, tworząc przewrotną opowieść o miłości, technologii i ludzkich pragnieniach.
Początkiem roku nagroda powędrowała także do Marcina Kluczykowskiego za film „Gorzko”, który został zaprezentowany na Premiers Plans Film Festival we Francji, gdzie został uhonorowany Wyróżnieniem Jury. Z kolei „Ludzie i rzeczy” Damiana Kosowskiego – jeden z najważniejszych tytułów tegorocznego zestawienia – znalazł się w programie Sundance Film Festival, jednego z najbardziej prestiżowych festiwali filmowych na świecie, co już na początku roku mocno zaznaczyło obecność polskiej krótkiej fabuły na międzynarodowej scenie.
W lutym obecność polskich fabularnych krótkich metraży była skromniejsza – zwłaszcza na tle silnej reprezentacji animacji na hiszpańskim Animac i dokumentów na FIPADOC – lecz miesiąc ten zapowiadał intensywną, sukcesywną dalszą część roku. Ważnym wydarzeniem był udział „Tańca w narożniku” Jana Bujnowskiego w programie festiwalu w Clermont-Ferrand. Równolegle polskie filmy zaznaczyły swoją obecność w Indiach: pokazano „Na niebie i na ziemi” w reżyserii Yulii Yuhymec oraz „Mandalę” Mikołaja Janika, a Dominik Mirecki zaprezentował „Syna szczęścia” na Waco Family & Faith International Film Festival.
MARZEC
Wraz z początkiem marca festiwalowy rytm krótkich fabuł wyraźnie przyspieszył. Na Arthouse Film Festival przy Queen’s University w Belfaście nagrodę dla najlepszego krótkiego filmu fabularnego zdobyła Justyna Nowak za „Nic mnie w tobie nie przeraża” – intensywną emocjonalnie opowieść, która potwierdziła jej międzynarodowy potencjał. Najwyższe wyróżnienie trafiło także do „Nic poważnego” Kamila Czudeja na czeskim festiwalu Mladá kamera, gdzie pokazano również „Przyciąganie” Aleksandry Szczepanik. Z kolei na Ca’ Foscari Short Film Festival film „Jestem” Cezarego Orłowskiego otrzymał nagrodę za najlepsze zdjęcia autorstwa Mikołaja Piekarskiego – wizualnie wyrazistą opowieść o młodym mężczyźnie z zespołem Downa, który w ponurej codzienności pracy w domu pogrzebowym doświadcza pierwszej miłości.
W marcu na międzynarodowych festiwalach swoje pokazy miały też również:
„Comme des cowboys”, reż. Julia Sadowska (London LGBTQIA+ Film Festival)
„Podorozhnyk”, reż. Maryna Suslovets, „Wizyta”, reż. Paulina Zając, “Przez ciebie, po tobie”, reż. Jędrzej Gorski (Lisboeta International Short Film Festival)
„Ludzie i rzeczy”, reż. Damian Kosowski (The Bratislava International Film Festival FEBIOFEST)
KWIECIEŃ
Kwiecień upłynął pod znakiem ważnych studenckich nagród i kolejnych międzynarodowych sukcesów polskich krótkich fabuł. Na 20minmax International Short Film Festival pokazano „Burnout” Marty Nowak, który następnie dotarł na 42. Busan International Short Film Festival w Korei Południowej, gdzie został nagrodzony. Film opowiada o młodej kobiecie, u której praca wyzwala niepokojące wizje - dar szybko zamienia się w zagrożenie, a bohaterka podejmuje coraz bardziej radykalne próby odzyskania kontroli nad własnym życiem. Na tym samym festiwalu swój pokaz miał także „Nic poważnego” w reżyserii Kamila Czudeja oraz „Taki szczęśliwy dzień” Piotra Pluty.
Kolejne wyróżnienia przyniósł Film O’Clock International Festival: „Przez ciebie, po tobie” Jędrzeja Gorskiego otrzymał specjalne wyróżnienie, a „Szumy i fonie” Piotra Krzysztofa Kamińskiego nagrodę jury. Na Hollywood Shortfest w USA produkcja „Moja” Kai Sajdak zdobyła nagrodę dla najlepszego filmu studenckiego – to poruszająca historia 70-letniej Elżbiety, która wyrusza na poszukiwania swojej ukraińskiej gospodyni i konfrontuje się z losem wojennych uchodźców. Sukcesy odnotowano również w Europie: „Ze mną się nie bój” Moniki Klimkiewicz-Dudziec zdobył nagrodę dla najlepszego filmu studenckiego na Prague Film Festival, a takie samo wyróżnienie w Stambule otrzymał „Taniec w narożniku” Jana Bujnowskiego.
W kwietniu na międzynarodowych festiwalach pojawiły się także:
„Love_proxy”, reż. Marcin Niemkiewicz (Brussels Fantastic FF – Student Film Competition)
„Jestem”, reż. Cezary Orłowski (International Festival of Young Actors, Short Movie Club Film Festival "NEFILTRAVANAE KINO", Indy Film Fest)
„Popielniczka z Buddą”, reż. Adam Unierzyski (Hastings Rocks International Film Festival)
„Dalej jest dzień”, reż. Damian Kocur (Brussels Short Film Festival)
“Nic mnie w tobie nie przeraża”, reż. Justyna Nowak (Porto Femme International Film Festival)
„Na żywo”, reż. Mara Tamkovich (Indy Film Fest)
MAJ
Maj był nieco skromniejszy pod względem liczby festiwalowych prezentacji, lecz wyjątkowo owocny jakościowo. Na Short Film Festival w Wenecji zaprezentowano dwa filmy młodych twórców – oba nagrodzone. Pierwszym z nich było pomysłowe „Tennis Mortis” w reżyserii Michała Łukowicza, które otrzymało nagrody za najlepszą reżyserię studencką (męską) oraz najlepszą scenografię. Na przełomie maja i czerwca produkcja pojawiła się również na Zlín Film Festival w Czechach. Film opowiada o Ani, pogrążonej w żałobie po śmierci męża, zagorzałego fana sportu. Niespodziewana, niemal fantasmagoryczna wizyta ukochanego, który wraca, by obejrzeć finał rozgrywek, staje się dla bohaterki konfrontacją z bólem, pamięcią i nieprzeżytą stratą. Z nagrodą z tego samego festiwalu wróciła również Paulina Zając, wyróżniona za Najlepszą reżyserię studencką (żeńską) za film „Wizyta”. To precyzyjnie poprowadzony dramat, w którym niezapowiedziana kontrola urzędników ds. cudzoziemców w domu Liliany i Édouarda – małżeństwa podejrzewanego o fikcyjny związek – wystawia ich relację na poważną próbę. Za reżyserię nagrodę otrzymała również Elena Vatamanu-Mărgineanu za film “Pierwszy taki miesiąc” na Characters Film Festival. na Końcówką maja “Nic mnie w tobie nie przeraża” powędrowało z kolei na Zsigmont Vilmos International Film Festival na Węgrzech.
W maju na festiwalach pojawili się także:
„Podorozhnyk”, reż. Maryna Suslovets (Entre Curtas Festival)
„Przez ciebie, po tobie", reż. Jędrzej Gorski (Mammoth Lakes Film Festival)
CZERWIEC
Choć 65. Krakowski Festiwal Filmowy zakończył się pod koniec maja, to właśnie 1 czerwca ogłoszono werdykty jury, dlatego tegoroczną edycję festiwalu wpisujemy w czerwcowe podsumowanie. Był to miesiąc wyjątkowo bogaty w sukcesy polskich krótkich fabuł – zarówno pod względem liczby prezentowanych tytułów, jak i rangi zdobytych nagród.
W Konkursie Polskim zaprezentowano szeroką reprezentację filmów fabularnych, wśród nich m.in. „Bez reszty” Jakuba Prysaka, „Ludzie i rzeczy” Damiana Kosowskiego, “Motherland” Gora Arushanyana, “Nibylandex” Agaty Kapuścińskiej, „Po prostu” Olgi Kałagate, “Rekonstrukcja” Marcina Straucholda, “Spójrz na dom swój” Artema Rachkelyuka, “Strach” Roberta Zawadzkiego, “To wszystko przez nią” Darii Kopiec oraz koprodukcyjny “Qaher” Nady Khalify.
Najważniejsze laury trafiły do Artema Rachkelyuka. Jego film „Spójrz na dom swój” został uznany za najlepszą krótką fabułę Konkursu Polskiego, przynosząc reżyserowi Złotego Lajkonika, a także Złotego Smoka w konkursie międzynarodowym. Jury doceniło subtelną, aktorsko precyzyjną opowieść o egzystencjalnym kryzysie młodych ukraińskich uchodźców, stojących na rozdrożu między osobistą przyszłością a odpowiedzialnością za los kraju.
Wyróżnienie w Konkursie Polskim otrzymał Damian Kosowski za film „Ludzie i rzeczy”, nagrodzony za nieoczywistą formę i świadome odejście od publicystycznych skrótów. Festiwalowa droga filmu nie zakończyła się w Krakowie – w czerwcu obraz zdobył także wyróżnienie za najlepszą scenografię na Fear No Film Festival w USA oraz został doceniony na International Film Festival Art Film na Słowacji.
Nagrodę Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu za debiut (pierwszy lub drugi film fabularny) otrzymał Jakub Prysak za „Bez reszty” – poruszającą, pozbawioną łatwych rozwiązań opowieść o ludziach mierzących się z ostatecznością.
Silnie wybrzmiała również obecność Darii Kopiec, której film „To wszystko przez nią” został wyróżniony za odważne i dojrzałe ujęcie tematu seksualnych potrzeb oraz emocjonalnej bliskości w procesie starzenia się. Reżyserka została także dostrzeżona przez jury Międzynarodowej Federacji Klubów Filmowych (FICC), które doceniło jej twórczość za wyraziste aktorstwo i teatralną jakość narracji. Kopiec pojawiła się na festiwalu z animacją, jaką jest „Basen albo śmierć złotej rybki”, która również została nagrodzona na, o czym pisaliśmy w zestawieniu Polish Animations.
Czerwcowe sukcesy polskich krótkich fabuł miały również wyraźny międzynarodowy wymiar. Na włoskim River Film Festival zaprezentowano filmy: „Pułapka” w reżyserii Vitalii Havury oraz „Stymulanty i empatogeny” Mateusza Pacewicza. Ten drugi tytuł zdobył tam Nagrodę Publiczności, a następnie został uhonorowany na Connecticut LGBTQ Film Festival w USA, gdzie otrzymał Nagrodę Jury dla najlepszego filmu krótkometrażowego oraz Drugą Nagrodę Publiczności. Film Pacewicza kontynuował swoją międzynarodową drogę także w Kanadzie na Fairy Tales Queer Art & Film Festival oraz w Portugalii na BEAST International Film Festival.
Końcem czerwca sporo tytułów pojawiło się również na istotnym międzynarodowym festiwalu, jakim jest In the Palace International Short Film Festival w Bułgarii. Tutaj swoje pokazy mieli: Vitalii Havura („Pułapka”), Jakub Michnikowski („Balony”), Sophie Horry („Czerwony”) oraz Jakub Gomółka („Duch”).
W czerwcu na międzynarodowych festiwalach swoje pokazy miały też również:
„Nic mnie w tobie nie przeraża”, reż. Justyna Nowak ("One Shot" 23rd International Short Film Festival, Armenia)
„Burnout”, reż. Marta Nowak, „Pies pogrzebany”, reż. Kinga Pudełek, „Tama”, reż. Giovanni Pierangeli (FEST|New Directors, New Films Festival)
„Call me lala”, reż. Zuzanna Sorówka (Cuenca Internacional Film Festival)
LIPIEC
Lipiec przyniósł kolejne wyraźne sukcesy polskich krótkich fabuł, potwierdzając ich silną pozycję na międzynarodowej mapie festiwalowej. „Ludzie i rzeczy” Damiana Kosowskiego nie zwalniało tempa – film został uhonorowany nagrodą dla najlepszego międzynarodowego filmu krótkometrażowego na L.A. Shorts International Film Festival, jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu krótkiego metrażu. Wyróżnienie to ma szczególną rangę, ponieważ kwalifikuje film do ubiegania się o nominację do Nagród Akademii. W Armenii Gor Arushanyan wraz z produkcją „Motherland” triumfował podwójnie, otrzymując zarówno Grand Prix za najlepszy film krótkometrażowy, jak i nagrodę specjalną Gennadi Melkonyan Special Award. Sukces odniosła również Justyna Nowak, której scenariusz do filmu „Nic mnie w tobie nie przeraża” został nagrodzony podczas International Film Festival Inventa Un Film we Włoszech, odbywającego się na przełomie lipca i sierpnia.
Ponadto na międzynarodowych festiwalach można było zobaczyć takie krótkie fabuły jak:
„Granica”, reż. Maria Magriel (Revelation Perth International Film Festival)
„Stymulanty i empatogeny”, reż. Mateusz Pacewicz (Gimli International Film Festival)
„Call me lala”, reż. Zuzanna Sorówka, „Entropia”, reż. Anna Fam-Rieskaniemi (STOP CADRU International Film Festival)
„Przyciąganie”, reż. Aleksandra Szczepaniak (ShorTS Film Festival)
„Niech się dymi”, reż. Piotr Bakuła (Mostra Livre de Cinema, Nordisk Ungdom Filmfestival - NUFF)
„Syn szczęścia”, reż. Dominik Mirecki (Karlovy Vary International Film Festival – Future Frames)
„Na niebie i na ziemi”, reż. Yulia Yuhymec (Jeunesse Tout Courts FF 2025)
„Comme des Cowboys”, reż. Julia Sadowska (14. Festival Internacional de Cinema RIO LGBTQIA+)
„Love_proxy”, reż. Marcin Niemkiewicz (Intergalactiques Fantastic Film Festival)
„Przez ciebie, po tobie”, reż. Jędrzej Gorski (Indy Shorts International Film Festival)
„Patrzę w niebo”, reż. Alexandra Strunin (Women's International Film Festival)
SIERPIEŃ
Sierpień okazał się jednym z najbardziej intensywnych i zwycięskich miesięcy dla polskich krótkich fabuł w 2025 roku, przynosząc zarówno prestiżowe nagrody, jak i ważne międzynarodowe nominacje.
Podwójnym sukcesem zakończyła się światowa premiera filmu „Dziwnie być człowiekiem” w reżyserii Jana Grabowskiego, zaprezentowanego na Fantasia Festival w Montrealu. Produkcja została uhonorowana specjalnym wyróżnieniem jury, a Agnieszka Rajda otrzymała nagrodę za najlepszą rolę aktorską. Fantasia Festival, specjalizujący się w kinie gatunkowym – od science fiction po horror i fantasy – docenił wizjonerską opowieść osadzoną w roku 2194, w świecie, w którym granice między rzeczywistością fizyczną a cyfrową niemal zanikły. Film Grabowskiego, rozgrywający się w ośrodku przygotowującym ciała dla sztucznych inteligencji pragnących ludzkiej formy, stawia pytania o tożsamość, cielesność i sens człowieczeństwa w przyszłości.
Równie istotne wyróżnienie trafiło do Marii Tamkovich. Jej krótkometrażowy film „Na żywo” zwyciężył w kategorii Narrative Best of Fest na Salute Your Shorts Film Festival w Los Angeles. To międzynarodowe wydarzenie od lat promuje krótką formę filmową, nagradzając twórców za siłę narracji i artystyczną precyzję – a triumf Tamkovich potwierdził wysoką rangę jej filmu w międzynarodowym obiegu. Najwyższą nagrodę na Kotka Human Rights Film Festival w Finlandii otrzymała także Polina Biliaieva za mocną produkcję „Fuck them All”.
Sierpień przyniósł również znakomite wiadomości ze świata nagród studenckich. Film „Taty nie ma” w reżyserii Jana Saczka, zrealizowany przez studenta Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, otrzymał nominację do Student Academy Awards. To jeden z najważniejszych sygnałów uznania dla młodego twórcy i znaczący krok w stronę międzynarodowej kariery.
Silna reprezentacja polskich krótkich fabuł zaznaczyła swoją obecność także na Greenpoint Film Festival w Stanach Zjednoczonych. W programie znalazły się filmy: „Siła oporu” (reż. Elżbieta Benkowska), „Warsaw Story” (reż. Jan Kuźnik), „Call Me Lala” (reż. Zuzanna Sorówka), „Fiber” (reż. Natalia Nylec), „Świeżak” (reż. Michał Edelman, Tomasz Pawlik) oraz „Granica” (reż. Maria Magriel). Z festiwalu z wyróżnieniami wróciły „Warsaw Story” oraz „Granica”, potwierdzając świetną formę polskich filmów krótkometrażowych. Niezwykle ważną obecność w USA, tym razem na Flickers' Rhode Island International Film Festival, zaznaczył również Damian Kosowski z „Ludźmi i rzeczami” oraz „Burnout” Marty Nowak.
Poza tym na międzynarodowych festiwalach można było spotkać również:
„Call me lala”, reż. Zuzanna Sorówka (Galichnik Film Festival)
„Warsaw Story”, reż. Jan Kuźnik (Benagluru International Short Film Festival)
„Pułapka”, reż. Vitalii Havura (Nòt Film Fest)
„Nibylandex”, reż. Agata Kapuścińska (La Guarimba International Film Festival)
„Podorozhnyk”, reż. Maryna Suslovets
„Love_proxy”, reż. Marcin Niemkiewicz
WRZESIEŃ
Wrzesień przyniósł kolejny wyraźny sukces polskiego kina krótkometrażowego na arenie międzynarodowej. Podczas festiwalu filmów krótkometrażowych w Korei Południowej triumfowała trzymająca w napięciu „Pułapka” w reżyserii Vitalii Havury. Film ten, który przeniósł widzów do Chersonia w 2022 roku, wprost w realia rosyjskiej okupacji, zdobył nagrodę za najlepszy montaż.
W Hiszpanii, na Imagineindia International Film Festival, zaprezentowano aż pięć polskich tytułów: „Moja” w reżyserii Kai Sajdak, „Pierwszy taki miesiąc” Eleny Vatamanu-Mărgineanu, „Przez ciebie, po tobie” Jędrzeja Gorskiego, „Wagary” Weroniki Jamróz oraz „Syn szczęścia” Dominika Mireckiego. Dwa z nich wróciły z nagrodami w kategorii Best Film School – wyróżnienia otrzymały Elena Vatamanu-Mărgineanu i Weronika Jamróz.
Sukces odnotowano również w Stanach Zjednoczonych: „Patrzę w niebo” Alexandry Strunin zdobył Grand Prize in the Student Narrative Shorts Contest na The March On Film Festival. Film opowiada o pierwszych dniach wojny w Ukrainie – do rosyjskiej szkoły trafiają ukraińskie dzieci uchodźców, a jedno z nich okazuje się dawno niewidzianym siostrzeńcem nauczycielki muzyki ukraińskiego pochodzenia. Spotkanie burzy jej dotychczasowy świat i staje się impulsem do walki o ocalenie chłopca.
Bardzo intensywny miesiąc miał także film „Qaher” w reżyserii Nady Khalify. Produkcja zdobyła Wyróżnienie Specjalne na Adana Altın Koza Film Festival w Turcji, a na Biencortos: International Short Film Festival w Wenezueli otrzymała dwie nagrody: za najlepszy międzynarodowy film krótkometrażowy oraz najlepszego aktora dla Nabila Al Raee. Film prezentowano również na Palestine Arts Film Festival. To opowieść o Jasonie, który po latach wraca z Kanady do Palestyny, konfrontując się z pytaniem o tożsamość, przynależność i cenę emigracji – podróż do rodzinnej wioski okazuje się dla bohatera bolesnym doświadczeniem, odsłaniającym pełne znaczenie tytułowego „qaher”.
We wrześniu polskie krótkie fabuły były także szeroko obecne na innych międzynarodowych festiwalach. Publiczność i selekcjonerzy mogli zobaczyć m.in.:
„Nic mnie w tobie nie przeraża”, reż. Justyna Nowak (Džada Debut Film Festival, Montenegro)
„Mama wraca”, reż. Mikołaj Janik (The Extraordinary Film Festival, Belgium)
„Święto Zmarłych”, reż. Aleksandra Terpińska, „Męska Sprawa”, reż. Sławomir Fabicki (Drama International Short Film Festival, Grecja)
„Ludzie i rzeczy”, reż. Damian Kosowski (Victory International Film Festival)
„Egzamin”, reż. Jan Naszewski (Encounters Film Festival, Wielka Brytania)
„Warsaw Story”, reż. Jan Kuźnik (Marrakech Short Film Festival)
„Spójrz na dom swój”, reż. Artem Rachkelyuk (i-Fest International Film Festival)
„Wizyta”, reż. Paulina Zając
„Qaher”, reż. Nada (Palestine Arts Film Festival)
„Tama”, reż. Giovanni Pierangeli
„Czerwony”, reż. Sophie Horry (26th International Festival MUSIC & CINEMA Marseille (MCM))
„Mandala”, reż. Mikołaj Janik (International Student Film Festival "NEW WAVE")
PAŹDZIERNIK
Październik okazał się kolejnym mocnym miesięcem w całorocznym obiegu festiwalowym polskich fabularnych filmów krótkometrażowych. To właśnie wtedy napłynęła wiadomość o jednym z najważniejszych sukcesów młodego polskiego kina: „Taty nie ma” zdobył Student Academy Award w kategorii Narrative. Również w październiku „Diaboł” w reżyserii Piotra Krzysztofa Kamińskiego zwyciężył warszawską edycję 48 Hour Film Project. Produkcja Studia System, opowiadająca przewrotną historię „superbohatera”, którym okazuje się dziadek dwójki dzieci, zapewniła twórcom awans do walki o udział w sekcji Short Film Corner Festiwalu Filmowego w Cannes.
Kolejny triumf odniósł film „Ludzie i rzeczy” w reżyserii Kosowskiego, nagrodzony nagrodą dla najlepszego filmu krótkometrażowego na Santa Cruz International Film Festival, potwierdzając swoją wyjątkową pozycję w międzynarodowym obiegu festiwalowym.
Wyjątkowo udany był również udział polskich twórców w The Pigeon International Film Festival w Islandii. „As It Was” w reżyserii Damiana Kocura i Anastasii Solonevych otrzymał nagrodę za najlepsze zdjęcia w filmie krótkometrażowym. „Tennis Mortis” Michała Łukowicza wyróżniono za najlepszy scenariusz w filmie krótkometrażowym, a „The Most Interesting Man in the World” Ignacego Ciunelisa i Jakuba Didkowskiego zdobył nagrodę dla najlepszej komedii krótkometrażowej. W programie festiwalu znalazł się także film „Zabierz mnie do niej” Bartłomieja Błaszczyńskiego.
Międzynarodowe uznanie zdobył ponadto „Egzamin” w reżyserii Jana Naszewskiego, nagrodzony na Adelaide Independent Film Festival w Australii statuetką za Najlepszy Film Międzynarodowy. „Stymulanty i empatogeny” Mateusza Pacewicza otrzymały Nagrodę Publiczności na QUEER-Streifen-Filmfestival w Niemczech. Z kolei na Evolution Mallorca International Film Festival pojawiły się dwa polskie tytuły: „Przez ciebie, po tobie” oraz „Patrzę w niebo”, który przyniósł Strunin nagrodę za najlepszy międzynarodowy film krótkometrażowy. Na Fabriano Film Festival Karolina Adamczyk zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki, a przyniosła ją rola w „Olimpijce” Adriana Chmielewskiego.
Prawdziwy festiwalowy triumf święciła także Justyna Nowak. Jej film „Nic mnie w tobie nie przeraża” podczas Film Olympiad International Film Festival w Grecji zdobył aż pięć nagród: za najlepszą rolę pierwszoplanową, najlepszą rolę drugoplanową kobiecą, najlepszą rolę drugoplanową męską, najlepszą scenografię oraz najlepsze kostiumy.
Dopełnieniem październikowych sukcesów były również pokazy polskich krótkich fabuł w sekcji Panorama festiwalu Cineast w Luksemburgu. Szczególnym wydarzeniem okazał się program The Best of Polish Shorts, przygotowany we współpracy z Krakowską Fundacją Filmową, prezentujący przekrojowy wybór najciekawszych polskich filmów krótkometrażowych – od klasyki światowego kina po wczesne realizacje twórców dziś nagradzanych na najważniejszych festiwalach. Luksemburska publiczność mogła zobaczyć m.in. „Dwóch ludzi z szafą” Romana Polańskiego, „Echo” Magnusa von Horna oraz „Dalej jest dzień” Damiana Kocura.
Poza tym na innych wydarzeniach w październiku pojawili się:
„Ludzie i rzeczy”, reż. Damian Kosowski (Bolton International Film Festival, Cambridge Film Festival)
„Transgresja”, reż. Diana Szczotka (Cambridge Film Festival)
„Fiber”, reż. Natalia Nylec (Dublin International Short and Music Film Festival, Linz International Short Film Festival)
„Śmierć frajera”, reż. Krzysztof Grudziński (Tels Quels Festival, Belgia)
„Wizyta”, reż. Paulina Zając (Imedghassen International Film Festival Algeria)
„Pułapka”, reż. Vitalii Havura (Buffalo International Film Festival, USA)
„Nic mnie w tobie nie przeraża”, reż. Justyna Nowak (Alexandre Trauner Art / Film Festival)
„Egzamin”, reż. Jan Naszewski (Chicago International Film Festival, USA)
„Burnout”, reż. Marta Nowak (Izmir Internationaj Short Film Festival, International Short Film Fesitval – Film Front)
„Stymulanty i empatogeny”, reż. Mateusz Pacewicz (Hobnobben Film Festival)
„Przyciąganie”, reż. Aleksandra Szczepaniak, „Przystań”, reż. Diana Szczotka, „Love_proxy”, reż. Marcin Niemkiewicz (New York New Filmmakers Film Festival)
„Taki szczęśliwy dzień”, reż. Piotr Pluta, „Love_proxy”, reż. Marcin Niemkiewicz (India Waterfront Film Festival)
„Love_proxy”, reż. Marcin Niemkiewicz (Cambridge Film Festival)
„Patrzę w niebo”, reż. Alexandra Strunin (Sedicicorto Forlì International Film Festival)
„Fuck them All”, reż. Polina Biliaieva
„Hajfongpol”, reż. Leon Korzyński, „Nibylandex”, reż. Agata Kapuścińska (International Film Festival Etiuda&Anima)
„Czerwony”, reż. Sophie Horry (Female Eye Film Festival)
„Reporter”, reż. Jan Górecki, „Qaher”, reż. Nada Khalifa (Molodist Kyiv International Film Festival)
LISTOPAD
Listopad potwierdził silną i konsekwentną obecność polskich filmów krótkometrażowych w międzynarodowym obiegu festiwalowym. Zarówno fabuły, jak i dokumenty przyciągały uwagę selekcjonerów oraz jurorów, wyróżniając się dojrzałością formalną, precyzją realizacyjną i wnikliwym podejmowaniem tematów społecznych oraz tożsamościowych.
Kolejny miesiąc triumfów zanotował film „Ludzie i rzeczy” w reżyserii Damiana Kosowskiego, który zdobył nagrodę dla najlepszego filmu krótkometrażowego najpierw na FilmFestival Cottbus, a następnie – potwierdzając swoją międzynarodową recepcję – również na Oslo Film Festival.
Sukces odniosła także Justyna Nowak – jej film „Nic mnie w tobie nie przeraża” został uhonorowany prestiżowym The Tarkovski Grant podczas The Lee Strasberg Film Festival w Los Angeles.
Duże uznanie publiczności zdobyło „Tennis Mortis” w reżyserii Michała Łukowicza. Na NYC Short Comedy Film Festival nagrodę Best Dramedy Actress otrzymała aktorka występująca w filmie, podkreślając siłę aktorską tej przewrotnej, balansującej między humorem a melancholią opowieści. W Nowym Jorku wyróżniona została również „Pułapka” w reżyserii Vitalii Havury, która zdobyła Nagrodę dla Najlepszego Filmu Studenckiego.
Wiktoria Gorodeckaja również została doceniona za swoje osiągnięcia aktorskie. Za swoją rolę w "Patrzę w niebo" została nagrodzona dwukrotnie – najpierw otrzymała laury za Best Performance na Women and the World Film Festival, a następnie nagrodę dla najlepszej aktorki na Montecatini International Short Film Festival. Z kolei Nada Khalifa zdobyła Wyróżnienie Specjalne na CONTACT International Student Film Festival w Turcji.
Sukcesy odnotowały także inne polskie produkcje. Na bałkańskim festiwalu Seize the Film Grand Prix otrzymał film „Mama wraca” w reżyserii Mikołaja Janika. Natomiast „Niech się dymi” Piotra Bakuły zwyciężył w kategorii najlepszego międzynarodowego filmu krótkometrażowego na Uno Sguardo Raro – Rare Disease International Film Festival. Film opowiada historię Nadii, dziewczyny z dziecięcym porażeniem mózgowym, i jej stanowczej matki Iwony. Podczas wesela, gdy Iwona nagle traci przytomność, częściowo sparaliżowana Nadia musi przełamać własne ograniczenia, wezwać pomoc i po raz pierwszy w życiu zaopiekować się kimś innym.
Najbardziej imponującą passę w listopadzie zanotował jednak Mateusz Pacewicz. „Stymulanty i empatogeny” zwyciężyły plebiscyt publiczności na Madrid International LGBTIAQ+ Film Festival, po czym film zdominował Los Angeles Queer Film Festival, zdobywając cztery nagrody: za najlepsze zdjęcia, najlepszy scenariusz, najlepszy film krótkometrażowy oraz nagrodę publiczności. Serię sukcesów domknęło wyróżnienie Best LGBTQI+ Short Award na Dublin International Comedy Festival w Irlandii.
W listopadzie polskie krótkie fabuły były także licznie reprezentowane na European Film Festival Scanorama, gdzie zaprezentowano filmy: „Ludzie i rzeczy”, „Stymulanty i empatogeny”, „Balony” oraz „Entropia” (reż. Anna Fam-Rieskaniemi). Z kolei na dziejącym się w Polsce międzynarodowym festiwalu Energa CAMERIMAGE pojawiły się takie tytuły: „Hajfongpol”, „Nibylandex” oraz „Serwis”.
Na innych festiwalach swoje pokazy miały także:
„My Secret Cyberlove”, reż. Bartosz Stankiewicz (BOO International Film Festival, Interfilm Berlin Int’l Short Film Festival)
„Pułapka”, reż. Vitalii Havura (Ukraina! Film Festival, Reggio Film Festival)
„Egzamin”, reż. Jan Naszewski (Liege Comedy Festival)
„Gorzko”, reż. Marcin Kluczykowski (Mezipatra Queer Film Festival)
„Reborn”, reż. Paulina Sikora (Cinemistica Film Festival)
„Na żywo”, reż. Mara Tamkovich (Aaretaler Kurzfilmtage, Szwajcaria)
„Mama wraca”, reż. Mikołaj Janik (Seize the Film)
„Burnout”, reż. Marta Nowak (International Film School Festival, Maroko, Filmfestival Kietzbühel, Izmir Internationaj Short Film Festival)
„Qaher”, reż. Nada Khalifa (Olhares o Mediterrâneo Women's Film Festival,HAYAH Festival Internacional de Cortometrajes)
„Końce i początki”, reż. Klaudia Fortuniak (Early Bird International Student Film Festival)
„Nibylandex”, reż. Agata Kapuścińska (Beirut Short Film Festival)
„Niech się dymi”, reż. Piotr Bakuła (Africa International Film Festival)
„Patrzę w niebo”, reż. Alexandra Strunin (Liberty International Movie Festival)
„My secret cyberlove”, reż. Bartosz Stankiewicz, „Taniec w narożniku”, reż. Jan Bujnowski (BOO International Film Festival)
„My secret cyberlove”, reż. Bartosz Stankiewicz (Interfilm Berlin Int’l Short Film Festival)
„Reborn”, reż. Paulina Sikora (Cinemistica Film Festival)
„Czarna chusta”, Kamila Boichenko (26th Queer Film Festival Mezipatra)
„Zwyczaje pingwinów”, reż. Jakub Poterała (Beijing International Short Film Festival)
„Wizyta”, reż. Paulina Zając (Bayelsa International Film Festival, Mostra de Cinema das Missões)
„Moje stare”, reż. Natasza Parzymies, „Reszta naszego życia”, reż. Filip Tomczak (33th MixBrasil Festival)
„Widzisz?”, reż. Cezary Orłowski, „Jestem”, reż. Cezary Orłowski (Treviso Audiovisual Festival, Amarcort Film Festival)
„Nic poważnego”, reż. Kamil Czudej, „Taki szczęśliwy dzień”, reż. Piotr Pluta (Amarcort Film Festival)
„Comme des cowboys”, reż. Julia Sadowska (Festival of Future Storytellers)
„Fuck them All”, reż. Polina Biliaieva (16 Days 16 Films)
GRUDZIEŃ
Grudzień upłynął pod znakiem dalszego śledzenia imponującej, oscarowej drogi Jana Saczka. Krótkometrażowy film „Taty nie ma”, zrealizowany w Szkole Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach, znalazł się na prestiżowej shortliście produkcji ubiegających się o nominację do 98. edycji Nagród Akademii w kategorii Najlepszy krótkometrażowy film aktorski. To kolejny znaczący etap międzynarodowej kariery tego tytułu i potwierdzenie jego silnej pozycji w światowym obiegu festiwalowym.
Nagrodę za najlepszy scenariusz na Poitiers Film Festival we Francji otrzymał Artem Rachkelyuk za film „Spójrz na dom swój” – poruszającą historię Vlada mieszkającego w Polsce z młodszą siostrą, który dowiaduje się o powołaniu ojca do wojska w Ukrainie. Wydarzenie to burzy jego pozorną stabilność i przywołuje lęki oraz wspomnienia, od których próbował uciec.
Kolejne wyróżnienie trafiło do filmu „Qaher” w reżyserii Nady Khalify, która zdobyła Grand Prix na International Short Film Festival of Aix-en-Provence.
Końcówka roku przyniosła naturalne wyciszenie po wyjątkowo intensywnych miesiącach jesiennych, nie oznaczało to jednak całkowitego zaniku obecności polskich krótkich fabuł na zagranicznych festiwalach. W grudniu międzynarodowa publiczność mogła zobaczyć m.in.:
„Ludzie i rzeczy”, reż. Damian Kosowski (Aguilar Film Festival)
„Mama wraca, reż. Mikołaj Janik” (Art Without Limit International Film Festival)
„Burnout”, reż. Marta Nowak (Macau International Short Film Festival)
„Śmierć frajera”, reż. Krzysztof Grudziński (Dorico International Film Festival)
„Na żywo”, reż. Mara Tamkovich (KIN International Film Festival)
„Warsaw Story”, reż. Jan Kuźnik (The Global Youth Film Festival)
„Szumy i fonie”, reż. Piotr Krzysztof Kamiński (Olympia International Film Festival for Children and Young People)
„Niech się dymi”, reż. Piotr Bakuła (Art Without Limit International Film Festival)
„Pierwszy taki miesiąc”, reż. Elena Vatamanu-Margineanu (CineMAiubit International Student Film Festival)
„Qaher”, reż. Nada Khalifa (Carthage Film Festival - Cine-Promesse)
„Ze mną się nie bój”, reż. Monika Klimkiewicz-Dudziec (Lonely Wolf International Film Festival)
„My secret cyberlove”, reż. Bartosz Stankiewicz (Rome Independent Film Festival)
Grudzień domknął więc rok w nieco spokojniejszym rytmie, ale z wyraźnym sygnałem, że polskie filmy krótkometrażowe pozostają obecne i zauważalne na międzynarodowej mapie festiwalowej – także wtedy, gdy tempo globalnego obiegu zaczyna zwalniać.
Rok 2025 potwierdził wyjątkowo silną i stabilną pozycję polskich filmów krótkometrażowych w międzynarodowym obiegu festiwalowym. Krótkie fabuły były regularnie prezentowane na najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeniach filmowych na świecie – od Sundance i Fantasia Festival, przez DOK Leipzig, Krakowski Festiwal Filmowy i liczne festiwale europejskie, aż po imprezy w obu Amerykach, Azji i Australii. Obecność ta nie miała jednak charakteru incydentalnego, lecz systemowy i konsekwentny.
Polskie produkcje nie tylko trafiały do konkursów i sekcji specjalnych, ale regularnie zdobywały nagrody, wyróżnienia i laury publiczności, w tym nagrody kwalifikujące do Oscarów oraz prestiżowe wyróżnienia branżowe. Filmy twórców i twórczyń – zarówno debiutujących, jak i już rozpoznawalnych, imponowały dojrzałością narracyjną, odwagą formalną i wrażliwością na współczesne problemy – od doświadczenia wojny i migracji, przez intymne dramaty relacyjne, po kino gatunkowe i przewrotną komedię.
Krótkie metraże z Polski konsekwentnie udowadniały, że są pełnoprawnym, artystycznie ambitnym i konkurencyjnym segmentem światowego kina, zdolnym wzruszać, prowokować, angażować i zachwycać wizualnie. Skala obecności festiwalowej oraz liczba nagród jasno pokazują, że polska krótka fabuła utrzymuje wysoki poziom artystyczny i pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych głosów w międzynarodowym kinie krótkometrażowym.
* Dane zgromadzone przez Polish Shorts na podstawie informacji otrzymywanych od producentów, filmowców i festiwali.